Rzeczywistość XXI wieku z jaką przyszło nam się zmierzyć – co robić? Jak pomóc sobie, jak dzieciom?

Od ponad miesiąca, blisko naszej granicy, toczy sie wojna.

XXI wiek. Siły zbrojne. Żołnierze. Rakiety.

Śmierć, Śmierć osób „postronnych” – cywili, w tym dzieci. Śmierć zwierząt.

 

Jak się trzymasz? Czy z wybuchem wojny pojawił się u Ciebie niepokój? Lęk o własne bezpieczeństwo? O dzieci? O przyszłość? A może przyjąłeś to spokojnie, analizując docierające do Ciebie fakty?

Niezależnie od reakcji, fakt pozostaje faktem – żyjemy w czasach wojny na świecie. Słychać o tym w telewizji, w radio, na ulicy, w sklepie czy autobusie, na Facebooku i Instagramie.

Słyszą to też dzieci.

To, co możesz zrobić sla siebie to zadbać o to by nie wpaść w wir wchłaniania nowych informacji o tym, co się dzieje. Potrzebny jest odpoczynek, wyciszenie, relaks, żeby mieć energię do działania. Żeby widzieć sens. „Karmienie” się informacjami non-stop może wzbudzać niepokój, lęk. Sprawdź, jak jest u Ciebie.

Sprawdź, czy masz czas dla siebie? Na coś, co daje Ci odetchnąć, złapac dystans? Może spacer, fitness albo spotkanie ze znajomymi. Dobra książka, film czy gra.

Wojna toczy się blisko a życie płynie dalej – praca, kredyty, zobowiązania, potrzeba zaspokajania podstawowych i wyższych potrzeb.

Jest grupa osób, która przygotowała sobie plan awaryjny – wyjazd, konto w zagranicznym banku, poszukiwanie mieszkania „daleko” od wojny.

Druga grupa tego nie robi.

Nie ma złej, czy dobrej opcji. Każda jest OK.

Zajrzyj w głąb siebie – czego teraz NAJBARDZIEJ POTRZEBUJESZ?  

 

Załóżmy, że masz dziecko, dzieci, młodsze rodzeństwo, dzieciaki blisko Ciebie. One chłoną emocje opiekunów. Słyszą, kiedy wydaje się, że nic do nich nie dochodzi, widzą, kiedy mamy poczucie, że to niemożliwe i czują, zawsze.

Stabilny, zrównoważony dorosły jest bezpieczną przystanią dziecka. Żeby zaopiekować dziecko, pamiętaj, że zasada jest podobna do tej w samolocie – najpierw zadbaj o siebie, później o dziecko. Dorosły z dużymi obawami, lękiem, nie będzie wiarygodny mówiąc do dziecka „jesteśmy bezpieczni w Polsce”. Dziecko rezonuje z emocjami opiekuna.

Co robić?

Rozmawiać. Komunikować. Być autentycznym (pamiętając o wieku dziecka, czyli dostosowując treści do możliwości poznawczych) ale w tej autentyczności tez pamiętać o rolach, jakie pełnimy w rodzinie – rola rodzica, rola dziecka, rola rodzeństwa. Warto uważać, aby granica pomiedzy tymi rolami się nie zatarła. Rodzic ma obowiązek zaopiekować dziecko, nie odwrotnie. Jeśli jest Ci trudno, powiedz o tym wnosząc jednocześnie informację, że sam tę sytuację rozwiązesz. To nie jest zadanie dziecka. Dziecko nie powinno być powiernikiem dorosłego – to jest zbyt obciążające, wpływa na relację i sposób zachowania wobec rodzica. Może sprawić, że dziecko „wycofa” siebie aby zadbać o rodzica. Rozmawianie. Nie zalewanie sobą. Nie w relacji rodzic-dziecko.

Do Polski przyjechało bardzo dużo uchodźców. Być może Twoje dziecko ma nowych znajomych w klasie. Jak na nie reaguje? Jak się z tym czuje? To dla wszystkich może być trudna sytuacja. Może pomagasz uchodźcom i mieszkają u Ciebie dzieci z Ukrainy albo jesteś tam, gdzie one?

Nie bój się pytać o emocje. Nie bój się pytać w ogóle. Otwartość, Przestrzeń, jaką dajemy innej osobie, by mogła wyrazić, jak się czuje, co u niej – to jest bardzo ważne. Wysłuchaj. Nie ma trzeba doradzać, szukać rozwiązań. Wystarczy słuchać i usłyszeć.

Ty też daj się wysłuchać. Wyrzuć z siebie emocje, które się kłębią. To ważne, by zadbać o regularne spuszczanie z siebie emocji. Dzięki temu będzie w nas mniej napięcia i niepokoju. Będzie mniejsza szansa na nagłe „wybuchy” złości.

Sprawdź, czy masz w swoim srodowisku kogoś, z kim dobrze się czujesz, dobrze na tyle, by szczerze powiedzieć, co u Ciebie się dzieje.

To, co może pomóc zarówno dzieciom, jak i Tobie, to bajki terapeutyczne. Czasami ciężko jest o czymś porozmawiać czy zacząć temat. Zwłaszcza, jeśli wcześniej mówienie o emocjach nie było na porządku dziennym. Można sięgnąć po bajki terapeutyczne. Są to treści edukacyjno-terapeutyczne, które poruszają ważne tematy z punktu widzenia rozwoju społecznego i emocjonalnego dzieci. Przedstawiają trudne sytuacje, z jakimi może się spotkać dziecko, emocje, pokazują, jak można zareagować. Po lekturze można porozmawiać o emocjach, jakie się w nas i dziecku pojawiały gdy jej słuchaliśmy. Można omówić z dzieckiem treść bajki, jak myśli, o czym była, co można było z niej wynieść, co się zadziało, czy było w podobnej sytuacji, co by zrobiło, jaka mogłaby być dalsza część historii – pytania zależą od wieku dziecka i Twojej kreatywności.

Wdech i wydech. Sprawdź, kiedy możesz po prostu „być” ze sobą samym i kiedy z dzieckiem. Nie trzeba nic robić. Można się przytulić, fizycznie zaznaczyć bliskość. Można tylko i aż powiedzieć „Jestem”.

Takie chwile są na wagę złota.

 

 

 

Published by